
Karnet na siłownię od pracodawcy – benefit czy opodatkowany przywilej?
W Norwegii coraz więcej firm inwestuje w zdrowie swoich pracowników, oferując im różne benefity – od masaży po dostęp do siłowni. To rozwiązanie przynosi korzyści obu stronom: pracownicy czują się lepiej i rzadziej chorują, a pracodawcy zyskują bardziej zmotywowany zespół. Jednak z punktu widzenia podatków nie każdy taki przywilej jest traktowany tak samo. Wiele zależy od tego, w jaki sposób organizowane są zajęcia i kto ma do nich dostęp. Zasadą ogólną jest, że jeśli aktywność fizyczna finansowana przez firmę ma charakter wspólny i integracyjny, może być uznana za tzw. velferdstiltak, czyli świadczenie socjalne. Wtedy pracownik nie płaci od niej podatku. Przykładem mogą być wspólne treningi organizowane przez pracodawcę – na przykład gdy firma wynajmuje salę dwa razy w tygodniu o ustalonej porze, a udział w zajęciach jest otwarty dla wszystkich zatrudnionych. Taki model jest traktowany jako rozsądna forma integracji, a nie jako osobista korzyść finansowa. Inaczej wygląda sytuacja, gdy pracownik dostaje indywidualny karnet na siłownię, z którego może korzystać kiedy chce. Norweski urząd skarbowy uważa wtedy, że to już konkretna korzyść mająca wartość pieniężną, a więc podlegająca opodatkowaniu. Jeśli przykładowo normalna cena miesięcznego karnetu wynosi 1000 koron, a pracodawca dopłaca połowę tej kwoty, to te 500 koron stanowi dochód, od którego trzeba zapłacić podatek. Co więcej, jeśli firma wynegocjuje dla swoich pracowników dodatkowy rabat, to wartość zniżki również powiększa podstawę opodatkowania. Istnieje jednak ważny wyjątek od tej zasady. Niektóre formy aktywności fizycznej mogą być zwolnione z podatku, jeśli mają charakter profilaktyczny i są związane z rodzajem wykonywanej pracy. Dzieje się tak na przykład wtedy, gdy firma organizuje ćwiczenia lub masaże mające na celu zapobieganie bólom pleców czy innym urazom zawodowym. Warunkiem jest, by program był przygotowany przez specjalistę, np. fizjoterapeutę, i obejmował tylko takie działania, które są faktycznie potrzebne do poprawy zdrowia w kontekście pracy. Na osobne omówienie zasługują również firmowe drużyny sportowe, tzw. bedriftsidrett. W ich przypadku norweskie przepisy są dość przychylne – finansowanie wspólnych treningów, sprzętu czy strojów sportowych używanych podczas zawodów jest traktowane jako świadczenie socjalne i nie powoduje powstania obowiązku podatkowego. Oczywiście prywatne używanie takiego stroju poza zawodami nie jest już objęte zwolnieniem. Podsumowując, karnet na siłownię od pracodawcy może być atrakcyjnym benefitem, ale jego status podatkowy zależy od formy, w jakiej jest oferowany. Jeśli ma charakter wspólny i integracyjny – nie podlega opodatkowaniu. Gdy jednak służy indywidualnym celom rekreacyjnym pracownika, jego wartość należy doliczyć do dochodu. Warto więc, by zarówno pracodawcy, jak i pracownicy wiedzieli, gdzie przebiega granica między świadczeniem socjalnym a opodatkowaną korzyścią. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Norwegia dla firm: NUF czy AS?
Kryterium Aksjeselskap (AS) Norskregistrert Utenlandsk Foretak (NUF) Rodzaj podmiotu Niezależny podmiot prawny Oddział firmy zagranicznej, nie jest odrębnym podmiotem Odpowiedzialność prawna Ograniczona do wysokości kapitału zakładowego Pełna odpowiedzialność firmy-matki Kapitał zakładowy Minimalny 30 000 NOK Brak wymogu kapitału Koszty rejestracji Wyższe, opłata rejestracyjna ok. 5 500–6 500 NOK Niskie, minimalne lub zerowe Podatek dochodowy 22% w Norwegii Podwójne opodatkowanie (Norwegia + kraj macierzysty) Reputacja na rynku Wysoka, budzi zaufanie Może budzić wątpliwości, postrzegana jako mniej stabilna Czas rejestracji 4-5 tygodni 1-3 tygodnie Dla kogo? Długoterminowe, stabilne operacje Działalność tymczasowa, testowanie rynku Jednym z pierwszych kroków przy zakładaniu firmy w Norwegii jest wybór właściwej formy prawnej. To decyzja, która wpływa na sposób prowadzenia biznesu, poziom odpowiedzialności, obciążenia podatkowe i ogólny wizerunek przedsiębiorstwa. Najczęściej przedsiębiorcy rozważają dwie opcje: Aksjeselskap (AS), czyli norweską spółkę akcyjną z ograniczoną odpowiedzialnością, oraz Norskregistrert Utenlandsk Foretak (NUF) – oddział zagranicznej firmy działający na terytorium Norwegii. AS to niezależny podmiot prawny, bardzo podobny do polskiej spółki z o.o. Właściciele (akcjonariusze) ponoszą odpowiedzialność wyłącznie do wysokości wniesionego kapitału, co zapewnia im skuteczną ochronę prywatnego majątku. Minimalny kapitał zakładowy wynosi 30 000 NOK, a sama spółka w pełni podlega norweskiemu systemowi podatkowemu. Tego typu forma działalności jest uznawana za stabilną, przejrzystą i wzbudzającą zaufanie zarówno wśród kontrahentów, jak i instytucji finansowych. NUF z kolei stanowi oddział zagranicznej firmy, na przykład polskiej spółki z o.o., zarejestrowany w Norwegii. Nie jest to jednak samodzielny podmiot prawny, a wszystkie zobowiązania finansowe i prawne ponosi firma-matka z kraju pochodzenia. Rejestracja NUF jest zazwyczaj prostsza i tańsza, ponieważ nie wymaga kapitału zakładowego. Taka forma działalności często wybierana jest przez przedsiębiorstwa, które chcą przetestować norweski rynek lub prowadzą działalność tymczasową. Trzeba jednak pamiętać, że w tym przypadku istnieje ryzyko podwójnego opodatkowania – częściowo w Norwegii, a częściowo w kraju siedziby firmy. Różnice między AS a NUF najlepiej widać, gdy przyjrzymy się kilku kluczowym aspektom. W spółce AS odpowiedzialność właścicieli jest ograniczona, natomiast w NUF pełną odpowiedzialność za zobowiązania ponosi przedsiębiorstwo-matka. Założenie AS wiąże się z koniecznością wniesienia kapitału i poniesienia wyższych kosztów rejestracyjnych (około 5 500–6 500 NOK), jednak w zamian firma zyskuje większą wiarygodność na rynku. NUF natomiast pozwala rozpocząć działalność niskim kosztem, lecz wymaga szczególnej ostrożności w kwestiach podatkowych i księgowych. Jeśli chodzi o podatki, AS rozlicza się w całości w Norwegii według stawki 22%, prowadząc pełną księgowość zgodnie z lokalnymi przepisami. Po przekroczeniu progu 50 000 NOK obrotu spółka musi zarejestrować się jako płatnik VAT. NUF natomiast rozlicza się zarówno w Norwegii, jak i w kraju pochodzenia, co może wymagać dodatkowych działań związanych z unikaniem podwójnego opodatkowania. Podsumowując – wybór między AS a NUF zależy przede wszystkim od charakteru i planów przedsiębiorstwa. Jeśli zależy Ci na stabilnej, długoterminowej obecności na norweskim rynku, chcesz ograniczyć ryzyko finansowe i budować zaufanie wśród klientów – najlepszym rozwiązaniem będzie spółka AS. Natomiast gdy planujesz krótkotrwały projekt, chcesz przetestować rynek lub ograniczyć koszty startowe, warto rozważyć NUF. Obie formy mają swoje zalety, jednak to dopasowanie ich do strategii firmy decyduje o sukcesie działalności w Norwegii. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Szybki start biznesu? Polska czy Norwegia – sprawdź możliwości!
Rodzaj działalności Polska Norwegia Jednoosobowa działalność (online) Rejestracja przez CEIDG – zwykle w ciągu kilku godzin, maks. 1 dzień Rejestracja przez Altinn – zwykle w ciągu kilku godzin, maks. kilka dni Spółka kapitałowa (online) Sp. z o.o. przez S24 – średnio 2–3 dni robocze Spółka AS przez Altinn – ok. 1–3 tygodnie Rejestracja tradycyjna (papierowa) Do kilku dni, zależnie od urzędu 3–6 tygodni, szczególnie w okresach zwiększonej liczby wniosków Konto bankowe Można otworzyć po rejestracji spółki; zwykle 1 dzień Wymagane przed rejestracją spółki AS; dla obcokrajowców często 1–8 tygodni Opłaty rejestracyjne JDG – brak opłat; Sp. z o.o. – 350–600 zł (w zależności od trybu) ENK – ok. 2 250 NOK; AS – 5 797 NOK online / 6 797 NOK papierowo W 2025 roku proces zakładania firmy zarówno w Polsce, jak i w Norwegii jest stosunkowo prosty i szybki, szczególnie jeśli przedsiębiorca zdecyduje się na rejestrację elektroniczną. Czas założenia działalności różni się jednak w zależności od jej formy prawnej oraz kraju. W Norwegii najpopularniejszymi formami prowadzenia firmy są jednoosobowa działalność gospodarcza – enkeltpersonforetak (ENK) – oraz spółka kapitałowa – aksjeselskap (AS). W Polsce ich odpowiednikami są odpowiednio jednoosobowa działalność gospodarcza (JDG) i spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (Sp. z o.o.). Jednoosobowa działalność w Norwegii, czyli ENK, jest najprostszą formą prowadzenia firmy. Można ją zarejestrować przez internet za pośrednictwem portalu Altinn. Cała procedura jest szybka – trwa od kilku godzin do maksymalnie kilku dni, a w najprostszych przypadkach rejestracja odbywa się automatycznie w ciągu około godziny. Jeśli jednak urząd musi ręcznie zweryfikować wniosek, czas ten może się wydłużyć do około 10 dni roboczych. Warunkiem szybkiej rejestracji jest posiadanie norweskiego numeru personalnego (lub tymczasowego D-nummeru) i możliwości logowania do systemu Altinn. Rejestracja tradycyjna, czyli wysyłka papierowego formularza do rejestru Brønnøysundregistrene, trwa znacznie dłużej – od 3 do 6 tygodni. Na czas wpływa także okres składania wniosków – zimą urząd działa sprawniej niż latem, gdy liczba zgłoszeń rośnie. Rejestracja papierowa jest również droższa od elektronicznej. W Polsce procedura zakładania jednoosobowej działalności gospodarczej w CEIDG jest równie prosta, a dodatkowo całkowicie bezpłatna. Wniosek można złożyć online przez portal biznes.gov.pl i podpisać profilem zaufanym lub podpisem kwalifikowanym. Wpis do ewidencji dokonywany jest zwykle natychmiast lub najpóźniej następnego dnia roboczego. Często informacja o rejestracji generowana jest tego samego dnia, a przedsiębiorca może rozpocząć działalność od razu po złożeniu wniosku. Rejestracja tradycyjna – złożenie wniosku w urzędzie lub wysyłka listem – również nie zajmuje wiele czasu, zazwyczaj 1–2 dni robocze od dostarczenia dokumentów. System CEIDG automatycznie przekazuje informacje do urzędów skarbowych i ZUS, co znacznie przyspiesza całą procedurę. W przypadku spółek kapitałowych różnice są bardziej zauważalne. Norweska spółka AS, odpowiednik polskiej spółki z o.o., wymaga wniesienia kapitału zakładowego w wysokości co najmniej 30 000 NOK oraz sporządzenia dokumentów takich jak statut, protokół założycieli i potwierdzenie wpłaty kapitału. Rejestracja odbywa się w Foretaksregisteret poprzez portal Altinn i trwa dłużej niż rejestracja działalności jednoosobowej – zwykle od tygodnia do 2–3 tygodni. Każdy wniosek jest analizowany przez urzędnika, co wydłuża czas oczekiwania. Rejestracja papierowa jest znacznie droższa i może potrwać nawet do 6 tygodni. Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność założenia konta bankowego, co dla obcokrajowców często oznacza kilkutygodniowe opóźnienia. W Polsce spółkę z o.o. można założyć elektronicznie w systemie S24. To szybki i wygodny sposób, który pozwala zarejestrować firmę w ciągu 2–3 dni roboczych, a niekiedy nawet w ciągu 24 godzin. Wystarczy skorzystać ze wzorca umowy i podpisać ją elektronicznie. Sąd rejestrowy powinien wpisać spółkę w ciągu jednego dnia od wpłynięcia kompletnego wniosku, choć w praktyce może to zająć nieco więcej czasu. Rejestracja w S24 jest znacznie szybsza od tradycyjnej i nie wymaga posiadania konta bankowego przed wpisem do rejestru. Kapitał zakładowy w wysokości co najmniej 5000 zł można wpłacić już po rejestracji spółki. Pod względem czasu rejestracji jednoosobowa działalność gospodarcza w Polsce i w Norwegii nie różni się znacząco – w obu krajach można założyć firmę w ciągu jednego dnia, jeśli wniosek złożony jest online i kompletny. Różnice pojawiają się przy spółkach kapitałowych: w Polsce spółkę z o.o. można zarejestrować średnio w 2–3 dni, natomiast w Norwegii spółkę AS – w 1–3 tygodnie. Rejestracje tradycyjne, czyli papierowe, w obu krajach są znacznie wolniejsze i mniej opłacalne – mogą trwać od kilku tygodni do nawet półtora miesiąca. Najszybszym sposobem rozpoczęcia działalności w 2025 roku pozostaje więc rejestracja elektroniczna jednoosobowej firmy, zarówno w Polsce przez CEIDG, jak i w Norwegii przez Altinn. W obu przypadkach przedsiębiorca może rozpocząć działalność praktycznie tego samego dnia, o ile wszystkie dane zostaną prawidłowo wypełnione. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Tvangsmulkt w Norwegii – nawet 1314 NOK dziennie!
W Norwegii przedsiębiorstwa mają obowiązek dostarczania różnych raportów i informacji w wyznaczonych terminach. Jeśli dane te nie zostaną przekazane w odpowiednim czasie, organy podatkowe (Skatteetaten) mogą nałożyć tvangsmulkt – czyli dzienną karę pieniężną, która naliczana jest do momentu dostarczenia wymaganych informacji. Kiedy może zostać nałożona tvangsmulkt: Kara może zostać nałożona, jeśli przedsiębiorstwo nie dostarczy w terminie jednego z następujących dokumentów lub raportów: · Aksjonærregisteroppgaven (raport do rejestru akcjonariuszy) · Mva-meldingen (deklaracja VAT) · A-meldingen (raport o zatrudnieniu i wynagrodzeniach) · Skattemeldingen (deklaracja podatkowa) · Særavgiftsmeldingen (raport dotyczący podatków specjalnych) · Tredjepartsopplysninger (informacje od podmiotów trzecich) Tvangsmulkt może być również nałożona, jeśli przedsiębiorstwo narusza przepisy ustawy o rachunkowości (bokføringsloven), nie spełnia wymogów dotyczących obowiązkowego planu emerytalnego dla pracowników (OTP), lub nie udziela informacji na żądanie Skatteetaten. Przebieg postępowania: Jeśli wymagane informacje nie zostaną dostarczone w terminie, przedsiębiorstwo otrzymuje ostrzeżenie (varsel) z wyznaczeniem nowego terminu. Jeśli dane nadal nie zostaną przekazane w wyznaczonym czasie, zaczyna się naliczanie dziennych kar pieniężnych (tvangsmulkt). Kara jest naliczana do momentu dostarczenia informacji lub do osiągnięcia maksymalnej kwoty. Wysokość kary: Wysokość tvangsmulkt obliczana jest na podstawie tzw. rettsgebyr. W 2025 roku jedno rettsgebyr wynosi 1314 koron norweskich dziennie. Stawka może się różnić w zależności od rodzaju niewysłanego raportu lub deklaracji. Możliwość odwołania: Decyzję o nałożeniu tvangsmulkt można zaskarżyć. Należy jednak pamiętać, że kara musi zostać opłacona, nawet jeśli przedsiębiorstwo zdecyduje się na złożenie odwołania. Wskazówka: Terminowe dostarczanie raportów i informacji pomaga uniknąć kar oraz przyczynia się do bardziej uporządkowanego i efektywnego prowadzenia działalności. W razie wątpliwości co do obowiązków podatkowych warto skonsultować się z księgowym. Więcej: https://www.skatteetaten.no/bedrift-og-organisasjon/starte-og-drive/frister-gebyrer-og-tilleggsskatt/tvangsmulkt?utm_source=chatgpt.com TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Zwolnienie pracownika na zwolnieniu lekarskim
„Prowadząc firmę w Norwegii, wielokrotnie stawałem przed sytuacją, w której pracownik trafiał na zwolnienie lekarskie w kluczowym momencie dla zespołu. Z własnego doświadczenia wiem, że wiele osób myśli, że choroba całkowicie chroni przed zwolnieniem, ale przepisy wcale nie są tak czarno-białe. Norweskie prawo wprowadza okres ochronny, zwany verneperiode, który trwa 12 miesięcy od dnia rozpoczęcia zwolnienia lekarskiego. Przez ten czas nie mogę zwolnić pracownika wyłącznie z powodu jego choroby, niezależnie od tego, czy ma umowę stałą, czy czasową. Jednocześnie wiem, że prawo nie blokuje możliwości zakończenia współpracy z innych przyczyn. Pamiętam sytuację, gdy musiałem przeprowadzić restrukturyzację w jednym z oddziałów. Jeden z pracowników przebywał wtedy na zwolnieniu lekarskim, ale redukcja etatów była nieunikniona. W takich przypadkach ważne jest, aby decyzja była dobrze uzasadniona i dokładnie udokumentowana, bo w przeciwnym razie ryzykuję roszczenia. Podobnie jest w sytuacji zamknięcia firmy czy poważnych naruszeń zasad współpracy – to jedyne okoliczności, które pozwalają mi działać mimo trwającego okresu ochronnego. Kiedy 12 miesięcy ochrony mija, mogę myśleć o zakończeniu współpracy z powodu przedłużającej się nieobecności. Ale zanim podejmę decyzję, muszę spróbować wszystkiego, by umożliwić pracownikowi powrót do pracy. To obowiązek tilretteleggingsplikt – w praktyce oznacza to modyfikowanie zakresu obowiązków, umożliwienie pracy w skróconym wymiarze godzin czy wprowadzenie usprawnień technicznych, które ułatwią codzienne zadania. Nie muszę tworzyć nowego stanowiska ani ponosić nadmiernych kosztów, ale każda próba wsparcia powinna być dokładnie udokumentowana. Zawsze konsultuję się też z lekarzem pracy lub NAV, by zrozumieć rokowania co do powrotu pracownika do zdrowia. Pracownik musi wiedzieć, że jego długotrwała nieobecność może doprowadzić do zakończenia współpracy, więc wysyłam varsel i prowadzę otwarte rozmowy. Wszystko zapisuję w aktach personalnych – od prób dostosowania stanowiska po rozmowy wyjaśniające. W praktyce często udaje się znaleźć rozwiązanie korzystne dla obu stron, na przykład poprzez tymczasowe zmniejszenie obowiązków lub obniżenie etatu. Zdarzały się też sytuacje, gdy pracownik zachorował w trakcie okresu wypowiedzenia. Wtedy zwolnienie lekarskie może trwać tak długo, jak stwierdzi lekarz, a zasiłek chorobowy (sykepenger) nadal przysługuje. Pierwsze 16 dni wypłacam ja, a od tego momentu przejmuje NAV. Przykładowo, jeśli okres wypowiedzenia trwa od 1 do 31 sierpnia, a pracownik zachoruje 15 sierpnia na miesiąc, do końca sierpnia płacę ja, a od września obowiązek przejmuje NAV. Nawet po zakończeniu choroby, jeśli pracownik pozostaje bez pracy, może ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych, o ile spełnia warunki. Z perspektywy pracodawcy norweskie przepisy wprowadzają jasne ramy działania. W pierwszych 12 miesiącach chronią pracownika przed zwolnieniem wyłącznie z powodu choroby, ale jednocześnie pozwalają reagować, gdy przyczyny są niezależne od niezdolności do pracy. Po upływie okresu ochronnego mogę zakończyć współpracę z powodu przedłużającej się absencji, pod warunkiem że dokumentuję wszystkie działania wspierające i prowadzę przejrzystą komunikację. To równoważy potrzeby firmy i prawa pracownika, dając obustronną jasność i pewność, że decyzje podejmowane są zgodnie z prawem.” Podsumowując: – W Norwegii pracownik przebywający na zwolnieniu lekarskim objęty jest 12-miesięcznym okresem ochronnym (verneperiode), liczonym od dnia rozpoczęcia zwolnienia. – W tym czasie nie można zwolnić pracownika wyłącznie z powodu choroby, niezależnie od rodzaju umowy (stała lub czasowa). – Prawo nie blokuje zwolnienia z przyczyn niezwiązanych z chorobą, takich jak: · redukcja etatów (nedbemanning), restrukturyzacja lub zamknięcie oddziału, · zamknięcie firmy lub jej części, · brak współpracy lub naruszenie ustalonych zasad. – Po upływie okresu ochronnego pracodawca może rozważyć zwolnienie z powodu przedłużającej się nieobecności, ale decyzja musi być: · starannie udokumentowana, · poprzedzona działaniami wspierającymi pracownika (tilretteleggingsplikt), · uzasadniona, aby uniknąć roszczeń. – Obowiązek tilretteleggingsplikt obejmuje: · modyfikację zakresu zadań, jeśli to możliwe, · umożliwienie pracy w skróconym wymiarze godzin, · wprowadzenie usprawnień technicznych ułatwiających wykonywanie obowiązków. – Kluczowe kroki przed zwolnieniem: · konsultacja z lekarzem pracy lub NAV, · wysłanie ostrzeżenia (varsel) o możliwym zakończeniu współpracy, · szczegółowa dokumentacja działań w aktach personalnych, · otwarte rozmowy z pracownikiem w celu znalezienia rozwiązania korzystnego dla obu stron. – W czasie okresu wypowiedzenia pracownik może otrzymywać zwolnienie lekarskie tak długo, jak orzeknie lekarz. – Zasiłek chorobowy (sykepenger) przysługuje maksymalnie 52 tygodnie, z czego pierwsze 16 dni wypłaca pracodawca, a później NAV. – Nawet po zakończeniu umowy, jeśli pracownik pozostaje na zwolnieniu lekarskim, NAV przejmuje wypłatę zasiłku. – Jeśli po chorobie pracownik pozostaje bez pracy, może ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych, o ile spełnia wymagane warunki. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Droga do sprzedaży aut w Norwegii
Handel samochodami w Norwegii to coś więcej niż wystawienie ogłoszenia i podpisanie umowy. To działalność, która wymaga znajomości prawa, zasad podatkowych i przepisów dotyczących handlu rzeczami używanymi. Na początku całość wydaje się skomplikowana, dlatego postanowiliśmy zebrać te informacje i opowiedzieć o nich w prostszej, bardziej przystępnej formie – krok po kroku. „Od zawsze interesowałem się motoryzacją. Sam naprawiałem auta, potrafiłem ocenić ich stan techniczny i dobrze znałem rynek. Zauważyłem też, że wielu ludzi szuka sprawdzonych samochodów – czy to nowych, czy używanych. W pewnym momencie pomyślałem: skoro mam wiedzę i doświadczenie, dlaczego nie miałbym spróbować zrobić z tego własnego biznesu w Norwegii? Na początku miałem kilka aut, które chciałem wystawić w ogłoszeniach online. Wiedziałem jednak, że sprzedaż tak naprawdę będzie się odbywać stacjonarnie – klient musiał przyjechać, obejrzeć samochód i podpisać umowę na miejscu. Zacząłem więc szukać informacji: jaką formę działalności wybrać, jakie podatki muszę płacić i czy w ogóle potrzebne są mi jakieś pozwolenia. Dość szybko dowiedziałem się, że przy sprzedaży aut – szczególnie używanych – obowiązują dodatkowe przepisy. Nie jest to taki zwykły handel, jak przy innych towarach. Mogłem działać na dwa sposoby: jako komis, czyli pośrednik, albo jako sprzedawca, który kupuje auta na siebie i potem je odsprzedaje. W obu przypadkach ważne było prowadzenie dokładnego rejestru aut, które kupiłem i sprzedałem. Zaskoczyło mnie, że jeśli ktoś sprzedaje samochody tylko okazjonalnie – powiedzmy raz w roku – nie musi zakładać firmy. Wtedy sprzedaż traktowana jest jako prywatna, a podatek wynosi… zero. Ale w moim przypadku było jasne: chciałem prowadzić normalną działalność. Pierwszym formalnym krokiem okazało się uzyskanie brukthandelbevilling – pozwolenia na handel rzeczami używanymi. Bez tego nie mógłbym legalnie sprzedawać aut. Wniosek składa się na policji, a razem z nim trzeba dostarczyć m.in. zaświadczenie o niekaralności i opis działalności. Wiedziałem, że brak takiego dokumentu mógłby skończyć się karami, więc nie było dyskusji – trzeba to zrobić. Drugą ważną sprawą była rejestracja pojazdów. Każde sprzedane auto musi być przerejestrowane w Statens Vegvesen. Można to załatwić online, ale obie strony – sprzedawca i kupujący – muszą potwierdzić transakcję przez BankID. Klient zawsze płaci omregistreringsavgift, czyli opłatę rejestracyjną. Dla mnie dobrą informacją było to, że nie muszę od razu rejestrować auta na siebie – mogę być tylko pośrednikiem. Ale gdy planowałem sprzedaż auta na eksport, czasem korzystniej było je zarejestrować i dopiero potem sprzedać. Kolejna lekcja to dokumenty. Każdy kupujący ma prawo zobaczyć EU-kontroll, książkę serwisową, potwierdzenie przebiegu i historię napraw. Samochód starszy niż cztery lata musi mieć aktualny przegląd techniczny. Wiedziałem też, że muszę być uczciwy – zgodnie z ustawą o sprzedaży konsumenckiej klient może reklamować auto nawet do dwóch lat od zakupu, jeśli wyjdą na jaw wady, o których nie wiedział. Nie mogłem też zapominać o kwestiach środowiskowych. Jeśli na placu stoi kilka czy kilkanaście aut, gmina może wymagać zgłoszenia działalności, a przy serwisie dodatkowych pozwoleń dotyczących odpadów i płynów. Formalności dotyczyły też sprzedaży samej w sobie. Każdą transakcję musiałem udokumentować fakturą, a dodatkowo sporządzić umowę kupna-sprzedaży. Najłatwiej było korzystać z gotowych wzorów – np. tych dostępnych w NAF czy Statens Vegvesen. Kiedy zacząłem interesować się importem aut z Polski, odkryłem kolejną porcję przepisów. Tutaj wchodziły w grę cło i podatki: 25% VAT od wartości auta i transportu oraz tzw. engangsavgift – podatek zależny od masy, emisji CO₂ i rocznika samochodu. Sprowadzone auto musiało przejść kontrolę techniczną i zostać po raz pierwszy zarejestrowane w Norwegii. W niektórych przypadkach dochodziła jeszcze homologacja, zwłaszcza przy nietypowych modelach. Nie mniej ważne było księgowanie. Każdy koszt – transport, cło, podatki – musiał być ujęty w dokumentach, a VAT rozliczony w deklaracjach. Wiele firm korzysta z usług spedytorów, którzy załatwiają formalności importowe – ja też szybko zrozumiałem, że czasem to najwygodniejsze rozwiązanie. Dowiedziałem się też, jak wygląda eksport aut z Norwegii, np. do Polski. Trzeba wtedy wyrejestrować samochód w Statens Vegvesen, a jeśli auto zostało niedawno przerejestrowane, można odzyskać część opłaty rejestracyjnej. Do tego dochodzi dokumentacja eksportowa – potwierdzenie, że auto faktycznie opuściło Norwegię. I tu ważna rzecz: sprzedaż eksportowa może być ze stawką VAT 0%, ale tylko pod warunkiem, że mam pełny komplet dokumentów na wypadek kontroli. Na końcu zrozumiałem jedną rzecz: sprzedaż aut to nie tylko ogłoszenia i negocjacje z klientem. To również odpowiedzialność przed urzędami, konieczność prowadzenia dokumentacji i znajomość prawa. Dzięki temu mogę działać spokojnie i legalnie – a klienci mają do mnie większe zaufanie.” TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Varetelling – jak przeprowadzić inwentaryzację w Norwegii
Inwentaryzacja w Norwegii, znana jako varetelling, to proces, który dla firm handlowych stanowi nie tylko obowiązek prawny, ale przede wszystkim podstawę wiarygodnej księgowości. Dokładny spis z natury pozwala uniknąć zniekształceń w wyniku finansowym i daje rzetelny obraz sytuacji w firmie. Jeśli koszty zakupu zostaną zaksięgowane zbyt wcześnie, kiedy towary wciąż leżą w magazynie, wynik finansowy w danym roku będzie zaniżony, a w kolejnym, po sprzedaży, sztucznie zawyżony. Właśnie dlatego spis na koniec roku obrotowego jest tak ważny, ponieważ eliminuje tego rodzaju rozbieżności. Najczęściej inwentaryzację przeprowadza się 31 grudnia, czyli w dniu zamknięcia roku rozliczeniowego. Można to zrobić także wcześniej lub później, ale wtedy konieczne jest uzupełnienie listy o wszystkie zmiany w magazynie, które nastąpiły od dnia spisu do końca roku lub od początku nowego roku do momentu liczenia. Samo policzenie towarów to jednak nie wszystko – potrzebna jest również prawidłowa dokumentacja. Tworzy się w tym celu listy inwentaryzacyjne, które muszą być przechowywane przez pięć lat i zawierać opis towaru, jego ilość, cenę jednostkową oraz wartość łączną. Na dokumentach konieczna jest także data i podpis osób przeprowadzających spis. Kolejnym elementem jest wycena zapasów, która różni się w zależności od tego, czy mówimy o księgowości, czy o podatkach. W księgach stosuje się zasadę niższej wartości, porównując cenę zakupu z aktualną wartością rynkową, a dla celów podatkowych zawsze bierze się pod uwagę historyczny koszt nabycia. Oznacza to, że firmy prowadzące pełną księgowość muszą przygotować obie wartości, a te, które nie mają takiego obowiązku, stosują wyłącznie przepisy podatkowe. Oddzielną kwestią są towary niepełnowartościowe, czyli ukurante varer. Jeśli przewidywana cena sprzedaży jest niższa niż koszt zakupu, w księgach można obniżyć ich wartość poprzez odpis aktualizujący. W podatkach taka możliwość nie istnieje i aby uwzględnić stratę, produkt musi zostać sprzedany albo zutylizowany. Aby cały proces przebiegł sprawnie, warto wcześniej się przygotować. Ustalenie terminu i osób odpowiedzialnych, uporządkowanie magazynu oraz jasne instrukcje dla zespołu to fundament. Dobrze sprawdzają się ponumerowane listy lub system magazynowy, które pomagają uniknąć pominięć. Ważne jest także, by policzyć wszystkie towary, również uszkodzone, przeznaczone do zwrotu czy niepełnowartościowe, a następnie zweryfikować, że żaden obszar nie został pominięty. Ostatecznie inwentaryzacja w Norwegii to nie tylko formalność, ale też narzędzie, które pozwala zachować kontrolę nad finansami firmy i podejmować decyzje w oparciu o rzetelne dane. Regularny i dokładny spis zapasów daje bezpieczeństwo podatkowe i księgowe, a także wspiera skuteczne zarządzanie. Podsumowanie – Inwentaryzacja w Norwegii Termin inwentaryzacji Najlepiej 31 grudnia; możliwa wcześniej lub później z koniecznością korekty stanów magazynowych. Dokumentacja Listy inwentaryzacyjne przechowywane przez 5 lat; opis towaru, ilość, cena jednostkowa, wartość łączna, data i podpis. Wycena zapasów (księgowość) Zasada niższej wartości – porównanie ceny zakupu z wartością rynkową. Wycena zapasów (podatki) Zawsze historyczny koszt nabycia. Towary niepełnowartościowe Ukurante varer: odpis aktualizujący w księgowości; podatkowo stratę można uwzględnić po sprzedaży lub utylizacji. Dobre praktyki Plan działania, uporządkowany magazyn, jasne instrukcje, ponumerowane listy lub system, liczenie wszystkich towarów i kontrola końcowa. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Choroba bez zwolnienia lekarskiego? Przypominamy zasady EGENMELDING
W związku z trwającym okresem ponownie przypominamy o zasadach korzystania z egenmelding w Norwegii. To rozwiązanie pozwala pracownikowi zgłosić krótkotrwałą niezdolność do pracy bez konieczności przedstawiania zwolnienia lekarskiego. Egenmelding zostało uregulowane w § 8-23 Ustawy o ubezpieczeniach społecznych i dotyczy okresu pracodawcy (arbeidsgiverperiode), czyli pierwszych 16 dni zwolnienia chorobowego, w których wynagrodzenie wypłaca firma. Aby pracownik mógł skorzystać z tego prawa, musi być zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej dwa miesiące. Istnieją też wyjątki – np. krótsza przerwa w zatrudnieniu (do dwóch tygodni) pozwala wliczyć wcześniejszy staż, natomiast po urlopie rodzicielskim czy permitteringu prawo można odzyskać już po czterech tygodniach pracy. Co do długości i częstotliwości, obowiązują dwie główne reguły. Po pierwsze, jednorazowo można zgłosić egenmelding na maksymalnie trzy dni kalendarzowe. Po drugie, funkcjonuje zasada 16 dni – jeśli kolejne zgłoszenie wypadnie w tym czasie, dni nieobecności sumują się. Gdy ich liczba przekroczy trzy, pracodawca ma prawo zażądać zwolnienia lekarskiego (legeerklæring). Jeśli pracownik go nie dostarczy, traci prawo do wynagrodzenia chorobowego za wskazany okres, chyba że udowodni, iż obiektywnie nie miał możliwości skontaktowania się z lekarzem. Norweskie przepisy przewidują również elastyczność – pracodawca może zdecydować, że w jego firmie egenmelding będzie obowiązywać nie tylko przez trzy dni, ale przez cały okres pracodawcy, czyli 16 dni. Wymaga to jednak konsultacji z pracownikami lub ich przedstawicielami. Ustawa (§ 8-25) dopuszcza także sytuacje wyjątkowe, w których można odmówić pracownikowi prawa do egenmelding – na przykład gdy specyfika stanowiska uniemożliwia kontrolę nieobecności czy szybkie zorganizowanie zastępstwa. W takim przypadku decyzja musi być pisemna i dobrze uzasadniona. Praktyczne wskazówki: – sprawdzaj, czy pracownik spełnia wymóg co najmniej dwóch miesięcy zatrudnienia, – pamiętaj, że maksymalnie można zaakceptować trzy dni nieobecności w ciągu 16 dni, – żądaj zwolnienia lekarskiego po przekroczeniu tego limitu, – rozważ, czy chcesz rozszerzyć prawo do egenmelding w swojej firmie, – dokumentuj wyjątki i decyzje o odmowie tego prawa zawsze na piśmie, – dbaj o jasne procedury zgłaszania nieobecności i otwartą komunikację w zespole. Szybki skrót dla pracodawcy: – Prawo do egenmelding po 2 miesiącach zatrudnienia. – Maksymalnie 3 dni jednorazowo. – Dni sumują się w okresie 16 dni. – Po przekroczeniu limitu – konieczne zwolnienie lekarskie. – Okres pracodawcy trwa 16 dni kalendarzowych. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Forskuddstrekk w Norwegii – co zmienia się od stycznia 2026?
Norwegia przygotowuje się do dużej reformy systemu Forskuddstrekk, czyli poboru zaliczek na podatek dochodowy od wynagrodzeń. Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2026 roku i będą miały bezpośredni wpływ na codzienne obowiązki pracodawców, w tym polskich przedsiębiorców prowadzących działalność na norweskim rynku. Najważniejszym elementem reformy jest likwidacja skattetrekkskonto. Do tej pory pracodawcy musieli przelewać potrącone zaliczki na specjalne konto bankowe, co oznaczało dodatkowe procedury administracyjne. Od 2026 roku ten obowiązek zniknie, a pieniądze będą trafiać bezpośrednio do urzędu skarbowego Skatteetaten. Co więcej, przelew trzeba będzie wykonać najpóźniej w pierwszy dzień roboczy po wypłacie wynagrodzenia, co uprości i przyspieszy rozliczenia. Reforma wprowadza także kolejną zasadę. Obecnie firmy muszą obsługiwać wiele różnych zajęć i potrąceń dotyczących jednego pracownika, co często komplikuje proces płacowy. Po zmianach pracodawca będzie realizował tylko jedno, zbiorcze potrącenie z wynagrodzenia, a Skatteetaten zajmie się rozdzieleniem środków pomiędzy wierzycieli. Dla przedsiębiorców oznacza to mniej formalności, a dla pracowników – większą przejrzystość. Istotnym aspektem nowych regulacji jest również ochrona danych osobowych. Pracodawcy nie będą już informowani, kim są wierzyciele pracownika. W dokumentach z urzędu znajdą się wyłącznie podstawowe informacje: numer personalny (fødselsnummer lub D-nummer), kwota lub procent potrącenia oraz jego status. Dzięki temu ograniczony zostanie przepływ wrażliwych danych, co zwiększy bezpieczeństwo pracowników. Choć zmiany mają na celu uproszczenie systemu, firmy muszą odpowiednio się do nich przygotować. Kluczowe będzie sprawdzenie, czy oprogramowanie płacowe jest dostosowane do nowych przepisów, a także przeszkolenie personelu odpowiedzialnego za rozliczenia. Warto też pamiętać, że przewidziany został okres przejściowy – przez pewien czas część potrąceń może być realizowana zarówno według starych, jak i nowych zasad. Reforma Forskuddstrekk to krok w stronę prostszego i bardziej przejrzystego systemu podatkowego w Norwegii. Jednak aby skorzystać z jej zalet bez komplikacji, przedsiębiorcy powinni rozpocząć przygotowania z odpowiednim wyprzedzeniem. Więcej na: https://www.skatteetaten.no/om-skatteetaten/fremtidens-innkreving/arbeidsgivere/ TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no

Start firmy w Norwegii
Otworzenie firmy w Norwegii wiąże się z różnymi kosztami początkowymi, które zależą od wybranej formy działalności oraz branży, w której przedsiębiorca chce działać. Dla jednych będzie to wydatek rzędu kilku tysięcy koron norweskich, szczególnie przy prostych usługach, a dla innych nawet kilkaset tysięcy NOK, jeśli planowana jest działalność wymagająca większych inwestycji. W przypadku Enkeltpersonforetak (ENK), czyli jednoosobowej działalności gospodarczej, nie ma wymogu posiadania kapitału zakładowego. Rejestracja firmy w Enhetsregisteret przez platformę Altinn kosztuje 2 683 NOK. Jeśli chodzi o obsługę księgową, to najtańsze rozwiązania zaczynają się od 690 NOK miesięcznie przy samodzielnym korzystaniu z programu Efirma. Alternatywnie można skorzystać z usług księgowych, gdzie ceny rozpoczynają się od około 1 490 NOK miesięcznie, np. w Efirma Regnskap AS. Z kolei przy Aksjeselskap (AS), czyli spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, wymagany jest już kapitał zakładowy w wysokości 30 000 NOK. Sam proces rejestracji spółki w Foretaksregisteret online wiąże się z kosztem 6 500 NOK. W przypadku księgowości trzeba się liczyć z wydatkiem od 1 850 NOK miesięcznie, jeśli zdecydujemy się na obsługę w Efirma Regnskap AS. Koszty startowe różnią się znacząco w zależności od rodzaju działalności. Dla przykładu, przy usługach sprzątania można rozpocząć biznes już od około 3 000 NOK, przeznaczając środki na zakup podstawowych środków czystości, reklamę w mediach społecznościowych oraz rejestrację działalności w formie ENK, zakładając korzystanie z własnego samochodu i sprzętu domowego. W branży budowlanej lub wykończeniowej minimalny próg wejścia wynosi około 5 500 NOK, obejmując kurs HMS, rejestrację firmy, zakup podstawowych materiałów i paliwa, przy założeniu, że przedsiębiorca posiada już własne narzędzia i samochód. Działalność w sektorze IT lub jako freelancer może wymagać początkowo około 3 000 NOK. W takim przypadku koszty obejmują rejestrację ENK oraz zakup domeny i hostingu, jeśli przedsiębiorca dysponuje już laptopem i korzysta z darmowego oprogramowania. Sklep internetowy to nieco większy wydatek, bo od około 5 000 NOK. W tej kwocie można zawrzeć prostą platformę e-commerce, domenę i hosting oraz minimalny zapas towaru. W modelu dropshippingowym, gdzie nie ma konieczności zatowarowania, koszty początkowe mogą być jeszcze niższe. Znacznie większe nakłady finansowe są potrzebne przy gastronomii, szczególnie jeśli przedsiębiorca planuje rozpoczęcie działalności w formie food trucka. Minimalne koszty startowe to około 50 000 NOK, co obejmuje zakup używanego pojazdu przystosowanego do sprzedaży posiłków, podstawowe urządzenia, wymagane zezwolenia oraz marketing w mediach społecznościowych. Przy prostym menu i własnych naczyniach można jednak ograniczyć część wydatków. Niezależnie od branży, w budżecie startowym należy również uwzględnić dodatkowe elementy, takie jak zakup sprzętu, wynajem lokalu, działania marketingowe, ubezpieczenia, transport, a także rezerwę finansową na pierwsze miesiące działalności, zanim firma zacznie generować stabilne przychody. TOPNOR REGNSKAP AS Twoje Polskie Autoryzowane Biuro Księgowe +47 939 82 173 post@topnor.no www.topnor.no
