
Formularz A1 nie zawsze jest wystarczający – Norwegia i ubezpieczenia pracowników
Wiele zagranicznych firm rozpoczynających działalność w Norwegii zakłada, że posiadanie ubezpieczenia pracowników w kraju zatrudnienia automatycznie rozwiązuje kwestie odpowiedzialności za wypadki przy pracy. W praktyce sytuacja jest jednak znacznie bardziej złożona. Norweskie przepisy dotyczące ochrony pracowników należą do najbardziej restrykcyjnych w Europie, a obowiązki pracodawców często wykraczają poza standardy obowiązujące w innych państwach. W praktyce właśnie przy delegowaniu pracowników do Norwegii najczęściej dochodzi do błędnych interpretacji przepisów dotyczących ubezpieczeń. Sytuację komplikuje fakt, że zastosowanie mogą mieć jednocześnie regulacje kilku państw, przepisy EOG, umowy o zabezpieczeniu społecznym oraz indywidualne okoliczności związane z zatrudnieniem danego pracownika. Dotyczy to szczególnie przedsiębiorstw delegujących pracowników za granicę, firm świadczących usługi personalne oraz podmiotów działających w branżach objętych zwiększonym nadzorem norweskich instytucji. Yrkesskadeforsikring – obowiązkowa ochrona pracowników w Norwegii Podstawą norweskiego systemu ochrony pracowników jest ustawa o ubezpieczeniu od wypadków przy pracy – Lov om yrkesskadeforsikring, czyli Yrkesskadeforsikringsloven. Zgodnie z jej założeniami każdy pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom odpowiednią ochronę finansową na wypadek zdarzeń związanych z wykonywaniem pracy oraz chorób zawodowych. Obowiązkowe ubezpieczenie określane jako yrkesskadeforsikring ma za zadanie zabezpieczyć interesy pracownika w sytuacjach, gdy dozna on szkody w związku z wykonywaną pracą. Ochrona może obejmować między innymi trwały uszczerbek na zdrowiu, częściową lub całkowitą utratę zdolności do pracy, koszty leczenia i rehabilitacji, utracone dochody, a także świadczenia wypłacane rodzinie w przypadku śmierci pracownika będącej następstwem wypadku przy pracy. Dla norweskich pracodawców wykupienie takiego ubezpieczenia jest obowiązkiem wynikającym bezpośrednio z przepisów prawa. Choroby zawodowe również podlegają ochronie Norweskie regulacje nie ograniczają się wyłącznie do nagłych wypadków przy pracy. System ochrony obejmuje również szeroki katalog chorób zawodowych, określanych jako yrkessykdom. Zasady uznawania poszczególnych schorzeń za choroby zawodowe regulują między innymi przepisy Forskrift om yrkessykdommer. Ochroną mogą zostać objęte schorzenia powstałe wskutek kontaktu z substancjami chemicznymi, pylice, uszkodzenia słuchu wywołane długotrwałą ekspozycją na hałas, wybrane choroby układu oddechowego oraz inne problemy zdrowotne związane z oddziaływaniem czynników przemysłowych. Dzięki temu pracownik może dochodzić świadczeń nie tylko po jednorazowym zdarzeniu, ale również wtedy, gdy problemy zdrowotne rozwijały się stopniowo przez wiele miesięcy lub lat wykonywania pracy. Delegowanie pracowników z krajów UE i EOG W przypadku pracowników czasowo kierowanych do pracy w Norwegii kluczowe znaczenie ma formularz A1. Dokument ten potwierdza, że pracownik nadal podlega systemowi zabezpieczenia społecznego państwa, w którym jest zatrudniony, mimo wykonywania pracy na terenie innego kraju. Oznacza to, że podczas czasowego oddelegowania do Norwegii pracownik pozostaje objęty systemem ubezpieczeń społecznych państwa delegującego. W polskim systemie składka na ubezpieczenie wypadkowe jest częścią obowiązkowych składek opłacanych przez pracodawcę. Z tego względu formularz A1 stanowi jednocześnie potwierdzenie, że pracownik korzysta z ochrony wynikającej z krajowego systemu zabezpieczenia społecznego. Czy zagraniczne ubezpieczenie jest uznawane przez Norwegię? Norwegia uczestniczy w europejskim systemie koordynacji zabezpieczenia społecznego państw UE i EOG. W praktyce oznacza to wzajemne uznawanie systemów ubezpieczeń społecznych podczas legalnego delegowania pracowników pomiędzy państwami członkowskimi. Mechanizm ten obejmuje między innymi osoby zatrudnione w Polsce, Niemczech, Litwie, Łotwie, Estonii, Czechach, Słowacji, Rumunii oraz państwach nordyckich. Dzięki temu pracownik spełniający warunki delegowania może nadal podlegać systemowi ubezpieczeń społecznych swojego kraju, zamiast zostać automatycznie objęty norweskim systemem. Norwegia posiada również szereg umów o zabezpieczeniu społecznym zawartych z wybranymi państwami spoza Unii Europejskiej. W zależności od zakresu konkretnej umowy mogą one obejmować między innymi Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone, Kanadę, Australię czy Indie. Zakres obowiązywania takich porozumień bywa jednak różny, dlatego każda sytuacja wymaga indywidualnej oceny. Szczególny przypadek, o którym wielu pracodawców nie wie Jednym z najczęściej pomijanych zagadnień są pracownicy będący obywatelami państw, które nie podpisały z Norwegią umowy o zabezpieczeniu społecznym. Jest to istotny wyjątek, który może mieć bezpośredni wpływ na obowiązki pracodawcy. Jak wynika również z informacji przedstawionych na grafice, sam fakt zatrudnienia pracownika w państwie członkowskim UE nie zawsze oznacza, że jego ubezpieczenie społeczne zostanie uznane przez Norwegię. Przykładowo obywatel Chile zatrudniony na Litwie nie może legitymować się formularzem A1 wydanym przez litewskie instytucje jako podstawą do uznania zabezpieczenia społecznego w Norwegii. Podobnie obywatel Ukrainy zatrudniony we Francji i oddelegowany do pracy w Norwegii nie może automatycznie korzystać z potwierdzenia ubezpieczenia wydanego przez francuskie instytucje. W takich sytuacjach pracodawca może zostać zobowiązany do zgłoszenia pracownika do norweskiego systemu zabezpieczenia społecznego oraz opłacania składek w Norwegii. To właśnie ten wyjątek bardzo często prowadzi do błędnych interpretacji przepisów i problemów podczas kontroli lub procesów rejestracyjnych. Ubezpieczenie jako warunek działalności W ostatnich latach norweskie instytucje znacząco zaostrzyły wymagania wobec zagranicznych przedsiębiorstw. Szczególną uwagę poświęca się firmom zajmującym się wynajmem pracowników oraz świadczeniem usług personalnych. Dokumentacja potwierdzająca posiadanie odpowiedniego ubezpieczenia pracowników jest jednym z kluczowych elementów podczas rejestracji przedsiębiorstwa lub oddziału w Bemanningsforetaksregisteret, czyli rejestrze firm wynajmujących personel prowadzonym przez Norweską Inspekcję Pracy – Arbeidstilsynet. Po dokonaniu rejestracji urząd może szczegółowo analizować zakres ochrony ubezpieczeniowej oraz oceniać, czy spełnia ona wymogi wynikające z norweskich przepisów. Każdy przypadek rozpatrywany jest indywidualnie. Formularz A1 nie zawsze jest wystarczający Choć formularz A1 jest niezwykle ważnym dokumentem, nie należy traktować go jako uniwersalnego rozwiązania wszystkich kwestii związanych z ubezpieczeniem pracowników w Norwegii. Dokument ten potwierdza wyłącznie przynależność pracownika do określonego systemu zabezpieczenia społecznego. Nie oznacza natomiast automatycznie, że zakres ochrony odpowiada norweskim standardom, że klient zaakceptuje przedstawioną polisę lub że dokumentacja zostanie uznana za wystarczającą przez Arbeidstilsynet. Nie daje również gwarancji, że przedsiębiorstwo spełnia wszystkie wymogi związane z konkretną branżą czy rodzajem działalności. W praktyce przedsiębiorcy często muszą przedstawić dodatkowe dokumenty potwierdzające zakres ochrony ubezpieczeniowej. Mogą to być rozszerzone polisy, potwierdzenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, tłumaczenia warunków ubezpieczenia, opinie brokerów lub szczegółowe analizy zgodności z norweskimi regulacjami. Kluczowe informacje dla pracodawców Pracownicy delegowani do Norwegii mogą pozostać objęci systemem zabezpieczenia społecznego kraju zatrudnienia, pod warunkiem spełnienia zasad delegowania i posiadania ważnego formularza A1. Norweskie przepisy przewidują obowiązek zapewnienia ochrony pracownikom zarówno w przypadku wypadków przy pracy, jak i wielu chorób zawodowych związanych z wykonywanym zawodem. Posiadanie formularza A1 nie oznacza automatycznie spełnienia wszystkich wymogów stawianych przez norweskie instytucje, kontrahentów czy przepisy obowiązujące w określonych branżach. Szczególną uwagę należy zwrócić na sytuację obywateli państw trzecich, dla których mogą obowiązywać odmienne zasady dotyczące zabezpieczenia społecznego i ubezpieczenia pracowniczego. Coraz większe znaczenie mają również wymagania związane z compliance. W wielu przypadkach konieczne jest nie tylko

Polski fachowiec w Norwegii – polski zawód, norweskie przepisy
Dla tysięcy Polaków wyjazd do Norwegii oznacza szansę na lepsze zarobki i stabilniejsze życie. Wielu z nich posiada wykształcenie zawodowe, ukończone technika, świadectwa czeladnicze albo wieloletnie doświadczenie zdobyte w Polsce. Problem pojawia się jednak w momencie rozpoczęcia pracy u norweskiego pracodawcy. W praktyce okazuje się bowiem, że sam dyplom czy doświadczenie nie zawsze wystarczają, aby zostać uznanym za wykwalifikowanego pracownika. To właśnie dlatego temat uznawania kwalifikacji zawodowych budzi tak duże zainteresowanie wśród Polaków pracujących w Norwegii. Dla jednych oznacza możliwość legalnego wykonywania zawodu, dla innych wyższe wynagrodzenie, lepszą pozycję podczas rekrutacji albo szansę na awans. W wielu branżach różnice finansowe pomiędzy pracownikiem wykwalifikowanym a niewykwalifikowanym są bardzo wyraźne. W budownictwie minimalna stawka dla fachowca wynosi obecnie 264,32 NOK za godzinę, natomiast pracownik niewykwalifikowany otrzymuje minimum 239,61 NOK. Na pierwszy rzut oka różnica może wydawać się niewielka, ale przy pełnym etacie przekłada się na tysiące koron rocznie. Dla wielu osób formalne uznanie kwalifikacji staje się więc nie tylko kwestią prestiżu, ale zwyczajnie opłacalną inwestycją. Norwegia nie traktuje wszystkich zawodów tak samo System uznawania kwalifikacji w Norwegii jest rozbudowany i zależy przede wszystkim od rodzaju wykonywanego zawodu. Najważniejszy podział dotyczy zawodów regulowanych oraz nieregulowanych. W przypadku zawodów regulowanych państwo norweskie wymaga oficjalnego zatwierdzenia kwalifikacji jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Bez odpowiedniej zgody nie można legalnie wykonywać zawodu, nawet jeśli dana osoba ukończyła studia lub posiada wieloletnie doświadczenie w Polsce. Dotyczy to między innymi: – lekarzy, – pielęgniarek, – stomatologów, – fizjoterapeutów, – elektryków, – nauczycieli, – prawników, – weterynarzy, – księgowych i biegłych rewidentów. Każda z tych grup zawodowych podlega innemu norweskiemu urzędowi. W Norwegii funkcjonuje obecnie 18 organów odpowiedzialnych za uznawanie kwalifikacji zawodowych, a liczba zawodów wymagających autoryzacji przekracza 180. Według aktualnych danych 168 zawodów posiada status zawodów regulowanych. W wielu branżach można pracować bez formalnego uznania Inaczej wygląda sytuacja w zawodach nieregulowanych. Tutaj decyzję o zatrudnieniu podejmuje sam pracodawca. To on ocenia, czy doświadczenie, wykształcenie albo praktyczne umiejętności pracownika są wystarczające. Dlatego wielu Polaków rozpoczyna pracę w Norwegii bez wcześniejszego przechodzenia procedury uznawania kwalifikacji. Szczególnie często dotyczy to branży budowlanej, gastronomii, produkcji czy usług technicznych. Nie oznacza to jednak, że formalne potwierdzenie kwalifikacji jest zbędne. W praktyce pracownik bez uznanych dokumentów bardzo często: – otrzymuje niższą stawkę, – zostaje zatrudniony jako pomocnik, – ma mniejsze możliwości negocjowania wynagrodzenia, – trudniej znajduje lepszą pracę, – ma ograniczone możliwości awansu. Norwescy pracodawcy mogą uznać kwalifikacje na podstawie doświadczenia, CV albo testu praktycznego, ale oficjalne potwierdzenie kompetencji przez norweską instytucję zwykle zwiększa wiarygodność pracownika. Fachowiec z Polski nie zawsze jest fachowcem w Norwegii Wielu Polaków jest przekonanych, że ukończenie szkoły zawodowej lub posiadanie świadectwa czeladniczego automatycznie daje status wykwalifikowanego pracownika także w Norwegii. W praktyce wygląda to bardziej skomplikowanie. Norwegia posiada własny system kwalifikacji zawodowych oparty na dokumentach fagbrev i svennebrev. To właśnie do nich porównywane są polskie kwalifikacje. W niektórych przypadkach samo przedstawienie dyplomu nie wystarcza. HK-dir może wymagać dodatkowego egzaminu wyrównawczego przed wydaniem decyzji o uznaniu kwalifikacji. Dla wielu osób jest to największe zaskoczenie całej procedury. Egzamin, który może zdecydować o zarobkach Egzamin wyrównawczy dotyczy przede wszystkim zawodów rzemieślniczych i technicznych. Zazwyczaj trwa dwa dni i obejmuje część praktyczną oraz teoretyczną. System przypomina polski egzamin czeladniczy. Aby w ogóle podejść do egzaminu, kandydat musi wcześniej udokumentować wieloletnią praktykę zawodową. Dobrą wiadomością dla Polaków jest możliwość zdawania egzaminu w języku polskim. Komisje egzaminacyjne współpracują w tym zakresie z polskimi izbami rzemieślniczymi. Dopiero po: – zdaniu egzaminu, – przedstawieniu wymaganej dokumentacji, – zakończeniu procedury w HK-dir, możliwe jest uzyskanie formalnego uznania kwalifikacji jako odpowiednika norweskiego fagbrev. Jakie zawody z Polski można obecnie uznać? Na liście zawodów objętych procedurą uznawania kwalifikacji znajdują się obecnie między innymi: – cieśla – Tømrer, – hydraulik – Rørlegger, – murarz – Murer, – betoniarz – Betongfagarbeider, – dekarz – Tak- og membrantekker, – fryzjer – Frisør, – mechanik samochodowy – Bilmekaniker (lette og/eller tunge kjøretøy), – mechanik przemysłowy – Industrimekaniker, – stolarz – Trevaresnekker / Møbelsnekker, – kucharz – Kokk / Institusjonskokk, – kosmetyczka – Hudpleier, – szklarz – Glassfagarbeider, – rzeźnik – Slakter / Butikkslakter, – masarz – Pølsemaker, – tapicer – Møbeltapetserer, – blacharz budowlany – Ventilasjon- og blikkenslager, – blacharz przemysłowy – Platearbeider, – mechanik maszyn rolniczych – Landbruksmekaniker, – kelner – Servitør, – pracownik sprzedaży – Salgsmedarbeider, – pracownik branży turystycznej – Reiselivsmedarbeider, – blacharz samochodowy / lakiernik – Bilskadereparatør, – hydraulik przemysłowy – Industrirørlegger. To właśnie te zawody najczęściej przechodzą procedurę uznawania kwalifikacji przez HK-dir. HK-dir przejął obowiązki dawnego NOKUT Wielu Polaków nadal kojarzy instytucję NOKUT, jednak od 1 stycznia 2023 roku obowiązki związane z uznawaniem zagranicznego wykształcenia przejął HK-dir — Direktoratet for høyere utdanning og kompetanse. Instytucja odpowiada obecnie między innymi za: – uznawanie wyższego wykształcenia, – kwalifikacje zawodowe, – procedury fagbrev, – edukację zawodową, – kwalifikacje nauczycieli i pedagogów. To właśnie tam trafia większość wniosków składanych przez Polaków chcących potwierdzić swoje wykształcenie w Norwegii. Niektóre polskie dyplomy mają uproszczoną ścieżkę HK-dir przewiduje automatyczne uznanie dla części polskich dyplomów. Dotyczy to licencjatów oraz doktoratów. Taki dokument można pobrać bez konieczności składania pełnego wniosku, jednak ma on wyłącznie charakter informacyjny. Jeżeli pracodawca albo uczelnia wymaga formalnej decyzji administracyjnej, konieczne jest przejście standardowej procedury. Ważne jest również to, że automatyczne uznanie nie obejmuje polskich tytułów magistra. Wynika to z różnic w strukturze i formach studiów magisterskich. Procedury mogą trwać wiele miesięcy Osoby planujące uznanie kwalifikacji powinny przygotować się na długi czas oczekiwania. Obecnie: – uznanie wyższego wykształcenia trwa około 4–6 miesięcy, – procedury dla nauczycieli i pedagogów około 4 miesięcy, – fagskoleutdanning około 3–5 miesięcy, – uznanie kwalifikacji zawodowych typu fagbrev około 2–3 miesięcy. W przypadku elektryków czas oczekiwania na decyzję DSB może wynosić do 4 miesięcy przy uznaniu stałym oraz do 2 miesięcy przy procedurze tymczasowej. Norweskie instytucje podkreślają, że nie mogą przyspieszać wybranych spraw, ponieważ obowiązuje zasada równego traktowania wszystkich wnioskodawców. To dopiero pierwszy etap całej procedury Dla wielu osób samo uznanie kwalifikacji okazuje się dopiero początkiem formalności związanych z pracą w Norwegii. W zależności od zawodu konieczne może być przygotowanie odpowiednich tłumaczeń, zebranie dokumentów z Polski, potwierdzenie praktyki zawodowej albo kontakt

SØKE OM UTSETTELSE – dodatkowy czas na rozliczenie firmy
W Norwegii każdy przedsiębiorca ma obowiązek złożyć zeznanie podatkowe (Skattemelding) do Urzędu Podatkowego. Obowiązek ten dotyczy zarówno jednoosobowych działalności gospodarczych, jak i spółek. Brak złożenia zeznania w terminie może skutkować nałożeniem kar administracyjnych, odsetek oraz oszacowaniem podatku przez urząd na podstawie dostępnych informacji. Dlatego ważne jest pamiętanie o corocznym rozliczeniu podatkowym. Termin rozliczeń rocznych dla przedsiębiorców upływa 31 maja. Istnieje jednak możliwość uzyskania dodatkowego czasu na złożenie deklaracji. Jeśli wiesz, że nie zdążysz z rozliczeniem swojej firmy, możesz wnioskować o wydłużenie terminu dostarczenia zeznania rocznego o 30 dni – z 31 maja do 30 czerwca. Termin składania wniosków o odroczenie upływa 31 maja każdego roku. Aby uzyskać przedłużenie terminu, należy złożyć formularz Skjema RF-1114. Ważne jest, aby dokładnie wypełnić formularz i podać uzasadniony powód odroczenia. Najczęstsze przyczyny to potrzeba dodatkowego czasu na zebranie dokumentów, oczekiwanie na informacje od osób trzecich lub inne nieprzewidziane okoliczności uniemożliwiające terminowe złożenie zeznania podatkowego. Należy pamiętać o obowiązujących terminach, ponieważ brak dopełnienia obowiązków może skutkować grzywnami lub innymi sankcjami. TOPNOR REGNSKAP ASTwoje polskie autoryzowane biuro rachunkowe w Norwegii+47 939 82 173post@topnor.no
