
Særavgift w Norwegii – akcyza przy imporcie towarów. Co warto wiedzieć przed importem?
Import towarów do Norwegii wiąże się z koniecznością uwzględnienia różnych należności związanych ze sprowadzanym towarem. Oprócz norweskiego VAT, czyli MVA, oraz ewentualnego cła, w przypadku określonych produktów może wystąpić również særavgift. Jest to norweska opłata, którą w języku polskim najczęściej określa się jako akcyzę lub podatek akcyzowy. Dla przedsiębiorcy oznacza to konieczność sprawdzenia nie tylko zasad dotyczących samego importu, ale również tego, czy konkretny produkt został objęty dodatkową opłatą. Czym jest særavgift w Norwegii? Særavgift to norweska opłata nakładana na określone grupy produktów. Norweski system særavgifter obejmuje różne rodzaje opłat, dlatego nie można przyjąć jednej zasady dotyczącej wszystkich towarów. Ich celem może być między innymi ograniczenie konsumpcji określonych produktów, ochrona środowiska oraz zapewnienie wpływów do budżetu państwa. W praktyce oznacza to, że samo rozliczenie VAT przy imporcie nie musi oznaczać, że wszystkie należności związane z danym towarem zostały już uwzględnione. Przy sprowadzaniu określonych produktów należy dodatkowo sprawdzić, czy obowiązuje særavgift oraz w jaki sposób powinna zostać naliczona. Jakie produkty mogą podlegać akcyzie? Særavgift może dotyczyć różnych grup towarów. Szczególnej uwagi wymagają między innymi alkohol i napoje alkoholowe, wyroby tytoniowe, niektóre produkty zawierające nikotynę, benzyna i inne paliwa, oleje mineralne, niektóre gazy i produkty energetyczne, a także produkty objęte opłatami związanymi z emisją CO₂. Wśród towarów, przy których również należy sprawdzić obowiązujące zasady, znajdują się oleje smarowe, niektóre produkty chemiczne oraz określone opakowania i inne towary objęte szczególnymi przepisami podatkowymi. Lista produktów objętych poszczególnymi opłatami oraz wysokość tych opłat mogą się zmieniać. Z tego powodu nie warto zakładać, że towar będzie rozliczany w taki sam sposób jak podobny produkt sprowadzany wcześniej. Każdy import wymaga sprawdzenia zasad dotyczących konkretnego produktu. Import z Polski do Norwegii a særavgift Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej. Wysyłka towaru z Polski do Norwegii oznacza więc eksport z Unii Europejskiej oraz import po stronie norweskiej. Towar musi zostać prawidłowo zgłoszony do odprawy celnej w Norwegii. W zależności od rodzaju produktu przy imporcie mogą wystąpić MVA, cło, særavgift oraz inne opłaty wynikające z rodzaju i przeznaczenia towaru. Sam fakt, że produkt pochodzi z Polski lub innego kraju Unii Europejskiej, nie oznacza automatycznego zwolnienia z norweskiej akcyzy. Dlatego przedsiębiorca planujący import powinien wcześniej ustalić, jakie należności mogą dotyczyć konkretnego towaru. Ma to znaczenie zarówno przy planowaniu kosztów importu, jak i przy prawidłowym przygotowaniu dokumentacji. Od czego zależy wysokość særavgift? Obowiązek zapłaty særavgift zależy przede wszystkim od rodzaju importowanego produktu oraz zasad, które mają do niego zastosowanie. Szczególnej uwagi wymagają między innymi alkohol, wyroby tytoniowe, produkty nikotynowe, paliwa oraz określone produkty energetyczne. Særavgift nie jest naliczana według jednej uniwersalnej stawki. Sposób obliczenia opłaty zależy od konkretnego rodzaju produktu. Podstawą może być między innymi liczba litrów, masa produktu, liczba sztuk, zawartość alkoholu, rodzaj paliwa, określone parametry produktu albo zawartość konkretnych substancji. Oznacza to, że nawet dwa towary, które z wyglądu mogą być do siebie podobne, mogą podlegać zupełnie innym zasadom dotyczącym opłat. Przy imporcie znaczenie ma więc dokładne określenie produktu oraz prawidłowy kod taryfy celnej, czyli kod HS lub kod towarowy. Dlaczego prawidłowa klasyfikacja produktu jest tak ważna? Przed dokonaniem odprawy należy prawidłowo ustalić, czym dokładnie jest importowany produkt i jaki kod taryfy celnej powinien zostać zastosowany. Nieprawidłowa klasyfikacja może spowodować błędne naliczenie należności związanych z importem. Problem może pojawić się również wtedy, gdy wymaganej opłaty nie zgłoszono albo przekazano niepełne informacje dotyczące produktu. W takiej sytuacji przedsiębiorca może zostać zobowiązany do dopłaty należności. Import może również zostać opóźniony, a towar może zostać poddany dodatkowej kontroli lub zatrzymany. W określonych przypadkach mogą pojawić się również dodatkowe opłaty lub sankcje. Z tego względu w przypadku produktów, które mogą podlegać særavgift, ważne jest prawidłowe przygotowanie dokumentów jeszcze przed zgłoszeniem importu. Czy można skorzystać ze zwolnienia z særavgift? Norweskie przepisy przewidują również zwolnienia i wyjątki dotyczące særavgift. Ich zastosowanie zależy jednak od konkretnego rodzaju produktu, jego zastosowania oraz spełnienia określonych warunków. Nie należy więc zakładać, że produkt jest zwolniony z opłaty wyłącznie na podstawie jego przeznaczenia. W niektórych przypadkach konieczne może być odpowiednie udokumentowanie sposobu wykorzystania produktu albo spełnienie dodatkowych wymogów formalnych. Dlatego również w przypadku potencjalnego zwolnienia ważne jest sprawdzenie zasad dotyczących konkretnego towaru, zamiast opierania się wyłącznie na jego ogólnym przeznaczeniu. Særavgift a rozliczenia firmy Dla przedsiębiorcy importującego towary do Norwegii særavgift jest jednym z elementów, które warto uwzględnić przy analizowaniu kosztów związanych z importem. W zależności od rodzaju produktu mogą wystąpić jednocześnie różne należności, dlatego istotne jest prawidłowe ustalenie, jakie opłaty dotyczą konkretnej transakcji. Szczególnie ważne jest to w przypadku produktów takich jak alkohol, wyroby tytoniowe, produkty nikotynowe, paliwa, określone produkty energetyczne, niektóre produkty chemiczne czy towary objęte opłatami związanymi z emisją CO₂. Przy kolejnych importach nie warto również automatycznie przyjmować, że zasady będą takie same jak wcześniej. Lista produktów oraz wysokość poszczególnych opłat mogą się zmieniać, a sposób naliczania særavgift zależy od konkretnego produktu. Co przedsiębiorca powinien sprawdzić przed importem? Przed sprowadzeniem towaru do Norwegii warto przede wszystkim dokładnie określić, jaki produkt jest przedmiotem importu, sprawdzić właściwy kod taryfy celnej oraz ustalić, jakie należności mogą wystąpić przy odprawie. W przypadku produktów objętych særavgift istotne jest również sprawdzenie sposobu naliczania opłaty oraz ewentualnych warunków dotyczących zwolnienia. Prawidłowe przygotowanie informacji i dokumentów przed odprawą może ograniczyć ryzyko błędnego naliczenia należności, opóźnień oraz problemów podczas późniejszej kontroli. Podsumowanie Akcyza w Norwegii, czyli særavgift, może być istotnym elementem kosztów związanych z importem określonych produktów. Dotyczy między innymi alkoholu, wyrobów tytoniowych, produktów nikotynowych, paliw, niektórych produktów energetycznych, wybranych produktów chemicznych, olejów smarowych oraz określonych opakowań i innych towarów objętych szczególnymi przepisami. Przy imporcie z Polski do Norwegii należy pamiętać, że oprócz MVA i ewentualnego cła może wystąpić również særavgift. Prawidłowe określenie produktu, zastosowanie właściwego kodu taryfy celnej oraz przygotowanie odpowiedniej dokumentacji mają znaczenie dla prawidłowego rozliczenia należności. TOPNOR REGNSKAP AS – księgowość firmTwoje Autoryzowane Biuro Księgowe w Norwegii +47 939 82 173post@topnor.nowww.topnor.no Potrzebujesz również wsparcia w zakresie odpraw celnych? Polecamy naszego partnera biznesowego, TollAgent AS, który zajmuje się obsługą celną importu, eksportu i tranzytu w Norwegii. Cała obsługa celna odbywa się w 100% zdalnie. TollAgent AS – Polska Agencja Celna w NorwegiiOdprawy celne importowe, eksportowe i tranzytowe mobile : +47 919 07 836epost: post@tollagent.noweb:

Lønnstyveri w Norwegii – kiedy niewypłacenie pensji może być przestępstwem?
Obszar Na czym może polegać problem? Przykład sytuacji Wynagrodzenie Celowe niewypłacanie całości lub części należnego wynagrodzenia albo zaniżanie kwoty, którą pracownik powinien otrzymać. Pracownik przepracował cały miesiąc, ale pracodawca świadomie wypłacił mu tylko część ustalonego wynagrodzenia. Feriepenger Bezprawne niewypłacanie należnych feriepenger lub wypłacanie ich w zaniżonej wysokości. Pracodawca wie, że pracownikowi przysługują feriepenger, ale celowo nie wypłaca ich w należnym terminie lub zatrzymuje część świadczenia. Czas pracy Celowe zaniżanie liczby przepracowanych godzin lub nieprawidłowe prowadzenie ewidencji czasu pracy. Pracownik przepracował 160 godzin, ale w dokumentacji wykazano 145 godzin, aby zmniejszyć należne wynagrodzenie. Nadgodziny i dodatki Brak prawidłowego rozliczenia godzin nadliczbowych lub należnych dodatków związanych z wykonywaną pracą. Pracownik regularnie wykonuje pracę poza ustalonym czasem pracy, ale pracodawca celowo nie uwzględnia tych godzin w rozliczeniu. Pay-back Żądanie zwrotu całości lub części wynagrodzenia po jego formalnym wypłaceniu pracownikowi. Pracodawca wypłaca pracownikowi pełną kwotę, a następnie żąda przekazania części pieniędzy z powrotem. Potrącenia Nieuzasadnione lub bezprawne pomniejszanie wynagrodzenia o koszty, które nie powinny obciążać pracownika. Pracodawca potrąca z pensji koszty bez odpowiedniej podstawy prawnej lub bez wymaganego uzgodnienia. Wynagrodzenie minimalne Celowe wypłacanie stawki niższej niż obowiązująca w branży objętej zasadami allmenngjøring. Pracownik wykonuje pracę w sektorze objętym minimalnymi stawkami, ale otrzymuje wynagrodzenie poniżej obowiązującego poziomu. Prawidłowe rozliczanie wynagrodzeń jest jednym z ważnych obowiązków każdego pracodawcy w Norwegii. Pracodawca powinien nie tylko terminowo wypłacać pracownikom należne wynagrodzenie, ale również prawidłowo rozliczać między innymi przepracowane godziny, dodatki oraz feriepenger. Warto wiedzieć, że w określonych sytuacjach celowe niewypłacanie należnych świadczeń może zostać uznane za lønnstyveri, czyli kradzież wynagrodzenia, która od 1 stycznia 2022 roku stanowi przestępstwo w Norwegii. Dlatego prawidłowe prowadzenie rozliczeń pracowniczych ma znaczenie nie tylko dla pracowników, ale również dla przedsiębiorców, którzy odpowiadają za przestrzeganie obowiązujących przepisów. Nie każdy pracownik zdaje sobie sprawę, że w Norwegii niewypłacanie należnego wynagrodzenia może w określonych sytuacjach stanowić przestępstwo określane jako lønnstyveri, czyli kradzież wynagrodzenia. Przepisy dotyczące tego czynu weszły w życie 1 stycznia 2022 roku i mają na celu ochronę pracowników przed celowym pozbawianiem ich należnych świadczeń. Lønnstyveri może dotyczyć nie tylko podstawowego wynagrodzenia za wykonaną pracę, ale również feriepenger oraz innych świadczeń pieniężnych, do których pracownik ma prawo na podstawie umowy o pracę, przepisów prawa lub innych obowiązujących regulacji. Istotą kradzieży wynagrodzenia jest sytuacja, w której pracodawca bezprawnie nie wywiązuje się z obowiązku wypłaty należnych pracownikowi pieniędzy i robi to umyślnie, mając na celu uzyskanie nieuprawnionej korzyści. Oznacza to, że nie każde opóźnienie w wypłacie pensji automatycznie jest przestępstwem. Znaczenie ma między innymi charakter działania pracodawcy, jego zamiar oraz okoliczności konkretnej sprawy. Na czym może polegać kradzież wynagrodzenia? Lønnstyveri może przyjmować różne formy. Jednym z przykładów jest celowe niewypłacanie pracownikowi ustalonego wynagrodzenia albo zaniżanie kwoty, która powinna zostać wypłacona za wykonaną pracę. Problem może dotyczyć również feriepenger, czyli świadczenia urlopowego, jeżeli pracodawca bezprawnie odmawia jego wypłaty lub wypłaca je w zaniżonej wysokości. Naruszenia mogą wiązać się także z nieprawidłowym rozliczaniem czasu pracy. Przykładem może być celowe fałszowanie ewidencji godzin w taki sposób, aby pracownik otrzymał wynagrodzenie za mniejszą liczbę przepracowanych godzin niż faktycznie wykonał. Podobnie należy traktować sytuacje, w których pracownik wykonuje pracę w godzinach nadliczbowych, a należne mu wynagrodzenie lub odpowiednie dodatki nie są prawidłowo rozliczane. Kolejnym przykładem nadużycia może być tak zwany „pay–back”, czyli sytuacja, w której pracodawca formalnie wypłaca pracownikowi wynagrodzenie, a następnie żąda zwrotu całości lub części otrzymanej kwoty. W praktyce może to prowadzić do tego, że kwota faktycznie otrzymywana przez pracownika jest niższa niż wynagrodzenie, które powinien otrzymać zgodnie z obowiązującymi zasadami. Problemem mogą być również bezprawne potrącenia z wynagrodzenia. Pracodawca nie może dowolnie pomniejszać pensji pracownika o różnego rodzaju koszty. Potrącenia z wynagrodzenia podlegają określonym zasadom i w wielu przypadkach wymagają odpowiedniej podstawy prawnej lub pisemnego uzgodnienia. Dlatego również takie sytuacje, jak nieuzasadnione obciążanie pracownika kosztami, powinny być dokładnie sprawdzone pod kątem obowiązujących przepisów. Lønnstyveri a wynagrodzenie minimalne W przypadku wynagrodzenia szczególne znaczenie mogą mieć również przepisy dotyczące minimalnych stawek płac. W Norwegii nie obowiązuje jedna ogólna ustawowa płaca minimalna dla wszystkich zawodów. Minimalne stawki wynagrodzenia zostały jednak wprowadzone w określonych branżach na podstawie zasad dotyczących powszechnego stosowania warunków wynagrodzenia, czyli tak zwanego allmenngjøring. Dotyczy to między innymi wybranych sektorów, w których zatrudnionych jest wielu pracowników zagranicznych. Jeżeli pracodawca celowo wypłaca pracownikowi mniej niż wynika to z obowiązujących w danej branży zasad, sytuacja może wymagać szczegółowej analizy pod kątem naruszenia prawa pracy oraz ewentualnego lønnstyveri. Jakie kary grożą za lønnstyveri? Kradzież wynagrodzenia została wprowadzona do norweskiego kodeksu karnego jako przestępstwo. Zgodnie z § 395 straffeloven za lønnstyveri może grozić grzywna lub kara pozbawienia wolności do 2 lat. W przypadku szczególnie poważnego czynu, określanego jako grovt lønnstyveri, zastosowanie ma § 396. W takiej sytuacji maksymalna kara może wynosić do 6 lat pozbawienia wolności. Nie oznacza to jednak, że każdy pracodawca, który spóźni się z wypłatą, automatycznie popełnia przestępstwo zagrożone karą więzienia. Przepisy dotyczące lønnstyveri odnoszą się do określonych, umyślnych działań. Istotne znaczenie ma między innymi to, czy pracodawca działał bezprawnie i z zamiarem uzyskania nieuprawnionej korzyści. Dlatego każdą sytuację należy oceniać indywidualnie. Co zrobić, gdy pracodawca nie wypłaca wynagrodzenia? Jeżeli pracownik nie otrzymał należnego wynagrodzenia, powinien przede wszystkim dokładnie sprawdzić swoje dokumenty i ustalić, jaka kwota pozostaje niewypłacona. Warto zachować umowę o pracę, lønnsslipper, czyli paski wynagrodzeń, ewidencję przepracowanych godzin, informacje dotyczące ustalonej stawki, dokumentację feriepenger, potwierdzenia przelewów oraz korespondencję z pracodawcą. Taka dokumentacja może mieć istotne znaczenie podczas dochodzenia swoich praw. Dobrym pierwszym krokiem jest również pisemny kontakt z pracodawcą i wskazanie, jaka należność nie została wypłacona. W piśmie warto dokładnie określić kwotę, okres, którego dotyczy roszczenie, oraz podstawę żądania zapłaty. Pisemna forma kontaktu pozwala jednocześnie zachować dokumentację dotyczącą podjętych działań. W przypadku problemów z wynagrodzeniem pracownik może skontaktować się z Arbeidstilsynet, czyli norweską Inspekcją Pracy, aby uzyskać informacje dotyczące przepisów i swoich praw. Należy jednak pamiętać, że Arbeidstilsynet nie zajmuje się bezpośrednim odzyskiwaniem zaległego wynagrodzenia w imieniu pracownika. Dochodzenie konkretnej należności jest co do zasady sprawą pomiędzy pracownikiem a pracodawcą i może wymagać podjęcia odpowiednich działań prawnych. W zależności od sytuacji sprawa może zostać skierowana między innymi do forliksrådet, czyli norweskiej instytucji zajmującej się rozstrzyganiem określonych sporów cywilnych.

Polski fachowiec w Norwegii – polski zawód, norweskie przepisy
Dla tysięcy Polaków wyjazd do Norwegii oznacza szansę na lepsze zarobki i stabilniejsze życie. Wielu z nich posiada wykształcenie zawodowe, ukończone technika, świadectwa czeladnicze albo wieloletnie doświadczenie zdobyte w Polsce. Problem pojawia się jednak w momencie rozpoczęcia pracy u norweskiego pracodawcy. W praktyce okazuje się bowiem, że sam dyplom czy doświadczenie nie zawsze wystarczają, aby zostać uznanym za wykwalifikowanego pracownika. To właśnie dlatego temat uznawania kwalifikacji zawodowych budzi tak duże zainteresowanie wśród Polaków pracujących w Norwegii. Dla jednych oznacza możliwość legalnego wykonywania zawodu, dla innych wyższe wynagrodzenie, lepszą pozycję podczas rekrutacji albo szansę na awans. W wielu branżach różnice finansowe pomiędzy pracownikiem wykwalifikowanym a niewykwalifikowanym są bardzo wyraźne. W budownictwie minimalna stawka dla fachowca wynosi obecnie 264,32 NOK za godzinę, natomiast pracownik niewykwalifikowany otrzymuje minimum 239,61 NOK. Na pierwszy rzut oka różnica może wydawać się niewielka, ale przy pełnym etacie przekłada się na tysiące koron rocznie. Dla wielu osób formalne uznanie kwalifikacji staje się więc nie tylko kwestią prestiżu, ale zwyczajnie opłacalną inwestycją. Norwegia nie traktuje wszystkich zawodów tak samo System uznawania kwalifikacji w Norwegii jest rozbudowany i zależy przede wszystkim od rodzaju wykonywanego zawodu. Najważniejszy podział dotyczy zawodów regulowanych oraz nieregulowanych. W przypadku zawodów regulowanych państwo norweskie wymaga oficjalnego zatwierdzenia kwalifikacji jeszcze przed rozpoczęciem pracy. Bez odpowiedniej zgody nie można legalnie wykonywać zawodu, nawet jeśli dana osoba ukończyła studia lub posiada wieloletnie doświadczenie w Polsce. Dotyczy to między innymi: – lekarzy, – pielęgniarek, – stomatologów, – fizjoterapeutów, – elektryków, – nauczycieli, – prawników, – weterynarzy, – księgowych i biegłych rewidentów. Każda z tych grup zawodowych podlega innemu norweskiemu urzędowi. W Norwegii funkcjonuje obecnie 18 organów odpowiedzialnych za uznawanie kwalifikacji zawodowych, a liczba zawodów wymagających autoryzacji przekracza 180. Według aktualnych danych 168 zawodów posiada status zawodów regulowanych. W wielu branżach można pracować bez formalnego uznania Inaczej wygląda sytuacja w zawodach nieregulowanych. Tutaj decyzję o zatrudnieniu podejmuje sam pracodawca. To on ocenia, czy doświadczenie, wykształcenie albo praktyczne umiejętności pracownika są wystarczające. Dlatego wielu Polaków rozpoczyna pracę w Norwegii bez wcześniejszego przechodzenia procedury uznawania kwalifikacji. Szczególnie często dotyczy to branży budowlanej, gastronomii, produkcji czy usług technicznych. Nie oznacza to jednak, że formalne potwierdzenie kwalifikacji jest zbędne. W praktyce pracownik bez uznanych dokumentów bardzo często: – otrzymuje niższą stawkę, – zostaje zatrudniony jako pomocnik, – ma mniejsze możliwości negocjowania wynagrodzenia, – trudniej znajduje lepszą pracę, – ma ograniczone możliwości awansu. Norwescy pracodawcy mogą uznać kwalifikacje na podstawie doświadczenia, CV albo testu praktycznego, ale oficjalne potwierdzenie kompetencji przez norweską instytucję zwykle zwiększa wiarygodność pracownika. Fachowiec z Polski nie zawsze jest fachowcem w Norwegii Wielu Polaków jest przekonanych, że ukończenie szkoły zawodowej lub posiadanie świadectwa czeladniczego automatycznie daje status wykwalifikowanego pracownika także w Norwegii. W praktyce wygląda to bardziej skomplikowanie. Norwegia posiada własny system kwalifikacji zawodowych oparty na dokumentach fagbrev i svennebrev. To właśnie do nich porównywane są polskie kwalifikacje. W niektórych przypadkach samo przedstawienie dyplomu nie wystarcza. HK-dir może wymagać dodatkowego egzaminu wyrównawczego przed wydaniem decyzji o uznaniu kwalifikacji. Dla wielu osób jest to największe zaskoczenie całej procedury. Egzamin, który może zdecydować o zarobkach Egzamin wyrównawczy dotyczy przede wszystkim zawodów rzemieślniczych i technicznych. Zazwyczaj trwa dwa dni i obejmuje część praktyczną oraz teoretyczną. System przypomina polski egzamin czeladniczy. Aby w ogóle podejść do egzaminu, kandydat musi wcześniej udokumentować wieloletnią praktykę zawodową. Dobrą wiadomością dla Polaków jest możliwość zdawania egzaminu w języku polskim. Komisje egzaminacyjne współpracują w tym zakresie z polskimi izbami rzemieślniczymi. Dopiero po: – zdaniu egzaminu, – przedstawieniu wymaganej dokumentacji, – zakończeniu procedury w HK-dir, możliwe jest uzyskanie formalnego uznania kwalifikacji jako odpowiednika norweskiego fagbrev. Jakie zawody z Polski można obecnie uznać? Na liście zawodów objętych procedurą uznawania kwalifikacji znajdują się obecnie między innymi: – cieśla – Tømrer, – hydraulik – Rørlegger, – murarz – Murer, – betoniarz – Betongfagarbeider, – dekarz – Tak- og membrantekker, – fryzjer – Frisør, – mechanik samochodowy – Bilmekaniker (lette og/eller tunge kjøretøy), – mechanik przemysłowy – Industrimekaniker, – stolarz – Trevaresnekker / Møbelsnekker, – kucharz – Kokk / Institusjonskokk, – kosmetyczka – Hudpleier, – szklarz – Glassfagarbeider, – rzeźnik – Slakter / Butikkslakter, – masarz – Pølsemaker, – tapicer – Møbeltapetserer, – blacharz budowlany – Ventilasjon- og blikkenslager, – blacharz przemysłowy – Platearbeider, – mechanik maszyn rolniczych – Landbruksmekaniker, – kelner – Servitør, – pracownik sprzedaży – Salgsmedarbeider, – pracownik branży turystycznej – Reiselivsmedarbeider, – blacharz samochodowy / lakiernik – Bilskadereparatør, – hydraulik przemysłowy – Industrirørlegger. To właśnie te zawody najczęściej przechodzą procedurę uznawania kwalifikacji przez HK-dir. HK-dir przejął obowiązki dawnego NOKUT Wielu Polaków nadal kojarzy instytucję NOKUT, jednak od 1 stycznia 2023 roku obowiązki związane z uznawaniem zagranicznego wykształcenia przejął HK-dir — Direktoratet for høyere utdanning og kompetanse. Instytucja odpowiada obecnie między innymi za: – uznawanie wyższego wykształcenia, – kwalifikacje zawodowe, – procedury fagbrev, – edukację zawodową, – kwalifikacje nauczycieli i pedagogów. To właśnie tam trafia większość wniosków składanych przez Polaków chcących potwierdzić swoje wykształcenie w Norwegii. Niektóre polskie dyplomy mają uproszczoną ścieżkę HK-dir przewiduje automatyczne uznanie dla części polskich dyplomów. Dotyczy to licencjatów oraz doktoratów. Taki dokument można pobrać bez konieczności składania pełnego wniosku, jednak ma on wyłącznie charakter informacyjny. Jeżeli pracodawca albo uczelnia wymaga formalnej decyzji administracyjnej, konieczne jest przejście standardowej procedury. Ważne jest również to, że automatyczne uznanie nie obejmuje polskich tytułów magistra. Wynika to z różnic w strukturze i formach studiów magisterskich. Procedury mogą trwać wiele miesięcy Osoby planujące uznanie kwalifikacji powinny przygotować się na długi czas oczekiwania. Obecnie: – uznanie wyższego wykształcenia trwa około 4–6 miesięcy, – procedury dla nauczycieli i pedagogów około 4 miesięcy, – fagskoleutdanning około 3–5 miesięcy, – uznanie kwalifikacji zawodowych typu fagbrev około 2–3 miesięcy. W przypadku elektryków czas oczekiwania na decyzję DSB może wynosić do 4 miesięcy przy uznaniu stałym oraz do 2 miesięcy przy procedurze tymczasowej. Norweskie instytucje podkreślają, że nie mogą przyspieszać wybranych spraw, ponieważ obowiązuje zasada równego traktowania wszystkich wnioskodawców. To dopiero pierwszy etap całej procedury Dla wielu osób samo uznanie kwalifikacji okazuje się dopiero początkiem formalności związanych z pracą w Norwegii. W zależności od zawodu konieczne może być przygotowanie odpowiednich tłumaczeń, zebranie dokumentów z Polski, potwierdzenie praktyki zawodowej albo kontakt
